Spis treści:
Uważaj na fałszywe oferty pracy na Telegramie. Dowiedz się, jak rozpoznać rekrutacyjny scam, chronić swoje dane i gdzie zgłaszać podejrzane ogłoszenia.
Dla wielu osób znalezienie atrakcyjnej i dobrze płatnej pracy staje się coraz trudniejsze. Przeglądamy setki niemal identycznych ogłoszeń i wysyłamy dziesiątki aplikacji, z których tylko pewna część spotyka się z reakcją ze strony potencjalnego podmiotu zatrudniającego. Nic więc dziwnego, że Polacy sięgają po coraz więcej narzędzi ułatwiających znalezienie pracy. Jednym z nich jest Telegram – komunikator, który, oprócz swojej podstawowej funkcji wysyłania wiadomości, oferuje również szybki dostęp do wielu ogłoszeń.
W tym miejscu pojawia się jednak kolejny problem. Cyberprzestępcy nie śpią i bez ustanku dążą do tego, aby rozwijać wachlarz oszustw. Jak się okazuje, ofiarą mogą być także osoby poszukujące pracy przez Telegram. Eksperci alarmują, że coraz większy odsetek obecnych na witrynach tego serwisu ogłoszeń to de facto próby wyłudzenia danych osobowych, a czasami i pieniędzy. Jest to jak najbardziej poważne zagrożenie dla osób szukających pracy i warto dowiedzieć się nieco więcej o tej formie scamu, abyśmy byli zdolni skutecznie się przed nią chronić.
Telegram to łatwa w użytkowaniu aplikacja ciesząca się zasłużoną popularnością. Niestety, niektóre jej właściwości sprawiają, iż stanowi ona dogodne środowisko dla rozmaitego pokroju oszustw, wliczając w to fałszywe oferty pracy. Przede wszystkim, na Telegramie nie mamy moderacji ani też mechanizmów filtrowania treści i przeciwdziałania szeroko pojętej dezinformacji.
Użytkownicy Telegramu mają też dostęp do łatwego tworzenia kanałów, a sam serwis zapewnia im niemal zupełną anonimowość co, rzecz jasna, także sprzyja oszustwom. Jeżeli dodamy do tego fakt, iż fałszywe oferty są coraz lepsze stylistycznie i stwarzają wrażenie coraz bardziej autentycznych, otrzymujemy pełen obraz sytuacji: paść ofiarą oszustwa rekrutacyjnego na Telegramie jest bardzo łatwo. Tym bardziej, że czasami rzekomi rekruterzy kontaktują się przez Telegram z osobami, które wcześniej aplikowały w innych miejscach, co dodaje takim wiadomościom pewien pozór autentyczności.
Model działania fałszywych rekrutacji zasadniczo wygląda podobnie w większości przypadków. Najczęściej oferty docierają do nas w wiadomościach prywatnych (przykładowo w serwisie Telegram). Otrzymujemy nie tylko informację o procesie rekrutacyjnym, ale na ogół także opis warunków, które jawią się jako ponadprzeciętnie atrakcyjne.
Oferta zawsze zawiera jednak kilka „haczyków”. Rzekomy pracodawca zachęca do wzięcia udziału w rekrutacji: ma ona przebieg odmienny od standardów. Jesteśmy przekierowywani do zewnętrznych formularzy, a na ogół nie są to żadne znane witryny. Formularz wymaga podania szczegółowych danych osobowych. Czasami wymagana jest „opłata rekrutacyjna”. Co sprytniejsi udają też „weryfikację”, której możemy dokonać, logując się do serwisu bankowego poprzez podany link.
Niekiedy, oszustwo polega na podszywaniu się pod znane firmy. Trafiamy wtedy na podobne logotypy, adresy witryn, kolorystykę, a nawet rozbudowane witryny z wieloma sekcjami. W takich przypadkach należy odwiedzić oficjalną stronę danego przedsiębiorstwa i zweryfikować, czy faktycznie prowadzi ono rekrutację.
W kontekście podanych informacji pojawia się następujące pytanie: czy szukając pracy przez Telegram, możemy już wcześniej wiedzieć, że daną ofertę lepiej omijać szerokim łukiem? Na szczęście, istnieje kilka sprawdzonych sposobów, które przydadzą się w tym zakresie. W pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy dana firma w ogóle istnieje: oszuści nie działają w imieniu prawdziwych przedsiębiorstw, więc dane rzekomego pracodawcy nie będą widniały w CEIDG/KRS.
Kolejne „czerwone lampki” to rekrutacja wyłącznie online i wyłącznie przez komunikator, bez rozmów telefonicznych czy chociażby wideorozmów. Sygnałem ostrzegawczym zawsze jest też konieczność uiszczenia „opłaty rekrutacyjnej” czy też opłaty za szkolenie (prawdziwe firmy nie mają prawa prosić o coś takiego) i/lub konieczność podania zbyt szczegółowych danych na swój temat (rekruter do niczego nie potrzebuje np. naszego PESEL-u, a numer konta bankowego jest potrzebny dopiero w momencie podpisywania umowy o pracę).
Aby z właściwym skutkiem chronić się przed zakusami internetowych oszustów, wskazane jest zachowanie zdrowego rozsądku, ostrożności oraz korzystanie z paru przydatnych narzędzi. Przede wszystkim, w żadnym wypadku nie należy udzielać swoich danych osobowych bez uprzedniej weryfikacji źródła. Jeżeli trafiłeś na tego typu ofertę pracy, która wymaga podania zbyt wielu informacji na Twój temat już na etapie rekrutacji, postaraj się sprawdzić, czy aby na pewno nie jest to scam:
Ponadto, zainstaluj dobry VPN i zawsze z niego korzystaj. Nie klikaj też wątpliwych przekierowań (przykładowo na bliżej nieznane portale szkoleniowe). Nie twórz profili na nieznanych witrynach, które niby mają służyć wyłącznie celom rekrutacyjnym, ale których status nie jest potwierdzony.
Jeżeli tworzysz profil na platformie rekrutacyjnej, niech będzie to sprawdzona marka. Nie podawaj takich danych jak imię, nazwisko, PESEL czy numer konta. W żadnym wypadku nie realizuj też tzw. opłat rekrutacyjnych: uczciwy podmiot szukający pracowników nigdy nie wymaga czegoś takiego. Szczególną ostrożność zachowaj w przypadku bezpośredniego aplikowania na ogłoszenia pochodzące od firm zagranicznych.
Pamiętaj, że nie jesteś jedyną osobą, która szuka pracy i tym samym, nie tylko Ty jesteś narażony na oszustwa rekrutacyjne. Możesz dołożyć swoją cegiełkę do budowania uczciwego i przejrzystego rynku zatrudnienia, monitorując swoje procesy rekrutacyjne, a także zgłaszając wszelkie nieprawidłowości odpowiednim organom. Organy te w polskich warunkach to przede wszystkim:
Co ważne, zgłoszenie potencjalnego oszustwa wcale nie jest trudne. Możesz to zrobić, zgłaszając incydent w CERT, a następnie opisując swoją sytuację i załączając przynajmniej podstawowy materiał dowodowy (np. screeny). Im więcej osób będzie zgłaszać oszustwa, tym skala nieuczciwego procederu będzie mniejsza na skutek działań służb. Pamiętaj o tym!
Oszustwa rekrutacyjne przez Telegram nie są rzadkością, ale nie należą też do wyjątkowo skomplikowanych scamów hakerskich. Wręcz przeciwnie: na ogół działania przestępców są schematyczne i powielają znane wcześniej szablony. Kluczowym elementem efektywnej profilaktyki w przypadku osoby szukającej pracy będzie więc znajomość owych szablonów. Mówiąc krótko, musimy znać techniki wdrażane przez oszustów oraz umieć rozpoznawać sygnały ostrzegawcze.
Jeżeli owa wiedza zostanie wsparta zdrowym rozsądkiem i podstawową dozą ostrożności, powinniśmy być w stanie uniknąć niebezpieczeństw. Oczywiście, można zadbać o dodatkowe formy ochrony (i jest to jak najbardziej wskazane), takie jak dobry VPN, silne, unikatowe i regularnie zmieniane hasła do profili, a także weryfikacja dwuetapowa. Zastosowanie tych metod nie jest kosztowne i nie wymaga zbyt wiele czasu, a może ochronić nas przed wpadnięciem w sidła oszustów, co niestety w niektórych przypadkach kończy się poważnymi i nader przykrymi konsekwencjami.
Zaloguj się lub zarejestruj aby zostawić komentarze.